IMAGIN LIAM
To tak na przywitanie :) Mam nadzieję że mnie polubicie #Szati
Uwaga! W imaginie mogą pojawić się błędy ort i int.
Obudziły Cię promyki słońca. Wstałaś z łóżka kierując się w stornę swojej wielkiej szafy. Wyciągnęłaś z niej twoje ulubione ubrania. Poszłaś do łazienki tam ubrałaś się, umalowałaś i poczesałaś. Czułaś, że ten dzień będzie idealny.
Ubrałaś swoje botki i wyszłaś. Udałaś się w stronę parku, tam czekał na Ciebie Liam z różami w ręku.
Pocałował Cię i wręczył Ci kwiaty.
Siedzieliście tak z 10 minut ciszy.
-Co u Ciebie? - Odważyłaś się odezwać.
-Wczoraj zrozumiałem jedną rzecz. - Odpowiedział.
-Jaką? - Spytałaś.
-Kocham Cię [T.I]
-Ja też Cię kocham. - Odpowiedziałaś
Gadaliście długo, nawet nie zauważyłaś kiedy zrobiło się ciemno. Liam odwiózł Cię do domu. Podziękowałaś mu i umówiliście się na kolejną randkę jutro.
Weszłaś do domu. Umyłaś się, przebrałaś w piżame i odpłynełaś do krainy Morfeusza.
Obudziłaś się rano. Zjadłaś śniadanie oraz przebrałaś się w sukienkę. Zbliżała się 17.30 byłaś juą gotowa tylko czekałaś na ukochanego. Liam podjechał pod twój dom.
Byliście już na miejscu.
Liam pomógł Ci wyjść z auta. Weszliście do jego domu. Zapach jedzenia unosił się w powietrzu. Tak, Liam przygotował dla was kolacje.
Zjedliście. Nagle Liam klęknął przed tobą.
-[T.I] [T.2.I] [T.N] czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną?
-TAK, LIAM, TAK! - Krzyknęłaś uradowana.
Wasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku. KONIEC.
Krótki bo krótki nie lubie przedłużać :/ mam nadzieję że się podoba.
#Szati
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz